Andżelika

Piosnka ta jest o MASAKRYCZNIE NIESZCZĘŚLIWEJ miłości , która jest STRASZNĄ MĘCZARNIĄ psychiczną i pośrednio fizyczną (bezsenność , brak apetytu - a co zatym idzie : przemęczenie , osłabienie straszne ogólne samopoczucie). Męczarnia ta odbiera człowiekowi wszystko , tworzy życie chorobliwie smutnym. Ten dotknięty nieszczęśliwym zakochaniem bez wzajemności dokonuje potwornych odkryć polegających na tym , że ludzie dzielą się na ładnych i brzydkich , śmiałych i nieśmiałych , bogatych i biednych itp. itd. (aw końcu - lepszych i gorszych) . Uświadamia sobie , że jego uczucie jest NICZYM choć leży głeboko w jego sercu. Do tego ta cała tragedia odbywa się w miażdżącej ciszy , a obiekt zakochania NIE MA O TYM ZIELONEGO POJĘCIA. Suma sumarum dociera do człowieka okropna prawda , że to tylko jego problem. I choć tak wielki , że jest nie do rozwiązania , to NIC NIE ZNACZY! dla tej drugiej osoby. Tak , więc człowiek nieszczęśliwie zakochany uczucie swoje choć najważniejsze ze wszystkiego może "WYRZUCIĆ NA ŚMIETNIK". Jest nienadającym się gorszym modelem choć kocha jak każdy normalny człowiek. Kolejnym przykrym aspektem jest to, że nasuwa się niszczące idealizm stwierdzenie : "jak nie Ta to inna" a to przypomina "wybór z tego co zostało". A moze to lepiej , że to takie proste.... Moze tym banalnym sposobem odnajdzie się ta IDEALNA MIŁOŚĆ.... OBY TAK SIĘ STAŁO......




























