
Ze spuszczoną głową, powoli do czwartej ligi. Izolator Boguchwała - Orlęta Radzyń Podl. 3:0 Oglądanie dzisiejszego meczu z Izolatorem Boguchwała było dla kibica z Radzynia przeżyciem dość traumatycznym. 90 minut zupełnej dominacji przeciwnika, trzy stracone przez Orlęta gole oraz zupełny brak ładu, składu i pomysłu na grę w szeregach gości - tak w najkrótszym zarysie można podsumować starcie na pięknym obiekcie IzoArena. Boguchwalanie obnażyli wszystkie błędy "biało-zielonych", szczególnie zaś kompletną momentami dezorganizację w szeregach obronnych. - Makabra - skomentował krótko postawę swoich defensorów trener Marek Sadowski i trudno się z nim nie zgodzić. Dość wspomnieć, że gdyby nie postawa Krzysztofa Stężały, Orlęta wyjechałyby z podrzeszowskiej miejscowości z bagażem sześciu - siedmiu goli po stronie strat. Co jednak najgorsze, trudno oczekiwać, że radzynianie nagle zaczną grać lepiej. "Biało-zieloni" to ekipa, która szybkim krokiem zmierza do IV ligi i już chyba tylko cudem mogłaby uniknąć degradacji. Michał Szczygielski
izolator
boguchwała
orleta
spomlek
radzyń
podlaski
piłka
nożna
powiatowykibic