Klekoty obudziły Bukówiec

Bukówiec Górny. Punktualnie o siódmej rano na głównej ulicy Bukówca rozległ się dźwięk drewnianych kołatek. Kilkunastu chłopców rozbiegło się z nimi na dwie strony wsi. To „Klekoty, lokalna tradycja obchodzona w Wielki Piątek i Wielką Sobotę. W tym roku wzbogacono ją o nowoczesny szczegół odblaskowe kamizelki poprawiające bezpieczeństwo kołaczących. „Klekoty to tradycja. Jak długo Bukówiec Bukówcem klekoty były, są i będą mówi pan Czesław Poniży, mieszkaniec wsi, który sam, jako chłopiec biegał z kołatką. Dziś biega jego wnuk, a pan Czesław w swoim warsztacie stolarskim naprawia wielkopiątkowe instrumenty. Klekot, czyli drewniana kołatka, jest bowiem związany z liturgią Triduum Paschalnego. Gdy w Wieli Czwartek w kościele milkną dzwony, upamiętniając Pasję Chrystusa, zastępują je właśnie kołatki. Dlatego w porach, kiedy zazwyczaj dzwoni się na Anioł Pański w Wielki Piątek i Wielką Sobotę porę modlitwy obwieszczają chłopcy biegający z Klekotami. Dziś o siódmej pod bukowieckim kościołem zebrała się spora grupa młodych mieszkańców. Biegał dziadek, biegał ojciec, biegam ja tłumaczył swoją obecność jeden z nich. Potem, podzieleni na dwie grupy rozbiegli się w dwie strony: jak mówią w Bukówcu „na mały i wielki koniec. Akurat trwa przebudowa drogi z Jezierzyc Kościelnych do Włoszakowic i cały ruch do stolicy gminy prowadzony jest objazdem przez Bukówiec. To sprawia, że spokojna zazwyczaj o tej porze droga była bardzo ruchliwa. Dyrektor szkoły Zofia Dragan wyposażyła wprawdzie <b>...</b>




























