Król Kibiców chwali Stadion Narodowy

Andrzej "Bobo" Bobowski, tytułujący się Królem Polskich Kibiców, był jedną z atrakcji dnia otwartego na Stadionie Narodowym w Warszawie. Ubrany w płaszcz z czerwonego aksamitu, ze złotą korona głowie, przyciągał więcej uwagi zwiedzających niż oficjalni goście. "Bobo" jest co prawda królem samozwańczym, ale jednocześnie postacią nietuzinkową wśród polskich kibiców piłkarskich. Na jego koncie jest ponad 200 spotkań reprezentacji Polski, które obejrzał na żywo na dziesiątkach stadionów całego świata. Kibicuje również warszawskiej Legii i szczyci się obecnością na 900 meczach tej drużyny. Zaliczył osiem turniejów finałowych mistrzostw świata i pięć - mistrzostw Europy. Od pół wieku nie opuścił żadnego ważniejszego wydarzenia futoblowego z udziałem polskiej reprezentacji, a swe perygrynacje po stadionach świata opisał w książce "Tejemnice króla kibiców". Z trudem wyrwany z grona otaczających go ciekawskich pokusił się o ocenę walorów stołecznego Stadionu Narodowego. Pochwalił znakomitą widoczność z każdego miejsca na trybunach i wygodne krzesełka. Tu jednak wyjaśnić należy, że podczas zwiedzania stadionu goście mieli okazję wypróbować siedzenia na trybunie biznesowej, gdzie zamontowane są siedziska znacznie wygodniejsze niż na pozostałych, tańszych miejscach. "Bobo", który zasiadał na trybunach najsłynniejszych stadionów świata, uważa, że Narodowy będzie jedną z najpękniejszych, jeśli nie najpiękniejszą areną sportową świata. Jest też zdania, że decyzja o rezygnacji z bieżni <b>...</b>
Andrzej Bobo Bobowski Andrzej Bobowski BOBO Król Kibiców Stadion Narodowy Euro 2012 Stadion Narodowy w Warszawie król polskich kibiców stadion kibice Warszawa Polska Agencja Prasowa PAP









































