
31. Studencki Festiwal Piosenki - Kraków 1995 PŁACHTA NIEBA Tekst: J. Kleyff; muzyka J. Kleyff i ONZ Rozpostarta płachta nieba zawsze daje to, co trzeba; przez tę płachtę, pod sam kręgosłup prześwituje sama wiedza; kiedy zbieram z niej bez wahań - - zwykle trafiam w to, co czuję, jeśli mniej premedytuję, jeśli mniej kalkuluję... w życiu! (x2) Nie muszę tu być, lecz cieszę się, gdy czasem jestem, gdy czasem jestem... Chociaż nie muszę stąd iść (póki co) - - też cieszę się, gdy czasem jestem... z dala. Ja chcę nie musieć nic, bo tylko wtedy coś potrafię, coś potrafię... ...kiedy nie muszę nic - potrafię musieć żyć na jawie, żyć na jawie - - i uczyć się kochać... ...tę płachtę nieba, co zawsze daje to, co trzeba; przez tę płachtę, pod sam kręgosłup prześwituje sama wiedza; kiedy zbieram z niej bez wahań - - zwykle trafiam w to, co czuję, jeśli mniej premedytuję, jeśli mniej kalkuluję... w życiu. W przymusie żyć, to być skazanym na marzenia, na marzenia; gdy zmuszać chcę kogoś do czegoś, to chyba właśnie chcę przed własnym lękiem uciec; ale gdzie tu zwiewać, gdzie? Na tym świecie iw tym ciele - - gdzie tu zwiewać, gdzie? No gdzie? Na tym świecie iw tym ciele - - rozpostarta płachta nieba zawsze daje to, co trzeba; przez tę płachtę, pod sam kręgosłup prześwituje sama wiedza; Kiedy zbieram z niej bez wahań - - zwykle trafiam w to, co czuję, jeśli mniej premedytuję, jeśli mniej kalkuluję... w życiu! Gdy muszę kpić, to chyba znak, że na to z czego kpię - - sił już nie mam, sił <b>...</b>
Jacek
Kleyff
orkiestra
na
zdrowie
onz
koncert
trzech
jacków
studencki
festiwal
piosenki