
Sprawdź kto jest tu, jak koszmar wyrwany ze snu Bez dyskotekowych bitów i wyssanych z chuja tekstów Weź to stestuj, wprowadzamy krwawy reżim A wszystkie emo-pedały będą ofiarami rzezi Pewnie trudno uwierzyć, hejterzy tego nie zniosą Mój flow jest unikalny jak płaczący krwią posąg Jak spacer na boso po rozżarzonych węglach Poznański rap-podziemie to potęga Ciśnienie zenitu sięga skacze ze sceny na tłum Pęka głośnik od siły basów i głosowych strun Jak ćpun roznoszę rap niczym HIV brudną igłą To dla tych, którym plastikowe brzmienie obrzydło Idź stąd, jeśli nie lubisz trzody to wypierdalaj Tu skończysz jak zdeptane przez całe stado ofiara To żywy taran, wygrywa szerszy w barach Decybele się nie mieszczą w jakichkolwiek znanych miarach Zróbcie hałas razem ze mną, ryj teraz nadzieraj Jak Phil Anselmo kiedy jeszcze istniała Pantera Jak Max Cavalera jebany weteran wrzasku To cię wciąga jak spacer po ruchomym piasku Masz tu hardcore hip-hop, mikrofony płoną w dłoniach To Słoń, Kobra, Preshrunk nas nie dogoniat To zachodnia strona kraju rozpierdala głośnik To bolesne jak akupunktura przy pomocy gwoździ Szczerze mam dość tych hitów jak z wesela W słowach nie przebieram robię to jak Cella Dwellas To nie disco-relax udawany hip-hop umiera Dla mnie rap to całe życie zapisane w trzech literach [x2] To chora jazda, chore wojny i agresor Polujemy na skurwieli, mamy na nich sezon Wszyscy wiedzą, że wprowadzamy krwawy reżim Wszyscy niewierni będą ofiarami rzezi Masz tu reżim jak riviera <b>...</b>
Słoń
WSRH
slon
słon
chore
melodie
hip-hop
hip
hop
rap
2009
cd
bezdech
mikser
polska
poznań
shellerini
tekst
intro
inkwizycja
lucas
asp
agresja
strach
paranoja
grant
mocne
ogniwo
Loco
hcm
styli
kaczor
koni
paluch
marsz
robotów
bubel
berserk
wcm
jeżozwierz
oldas
reżim
krwi
kobre
preshrunk
ssij
go
Rychu
peja
Rysiu
solufka
gandzior
tyran
ostatnia
chwila
krwawy
aperitif
Remix
qmare
horrorcore
prod.
feat.
franeknappi