
BEZ NAPISÓW 1. Jadę tędy biwakować Skodą 100 na Orawę, Dlatego się spieszę, ryzykuję - przejeżdżam przez Morawę. Grasuje tam to straszydło, wychodzi z bagien, Żre głównie Prażan (mieszkańców Pragi) ma na imię Jożin (Józek). REF: Jożin z bagien skrada się przez moczary, Jożin z bagien do wioski się zbliża. Jożin z bagien zęby już sobie ostrzy, Jożin z bagien gryzie, dusi. Na Jożina z bagien, komu by to przyszło do głowy, Działa jedynie i tylko samolot na opryski (biały proszek). 2. Przejeżdżałem przez wieś drogą na Vizowice, Przywitał mnie wójt, powiedział mi przy śliwowicy: Kto dostarczy żywego lub martwego Jożina, Temu dam córkę i pół PGR-uâ??. Refren: Jożin z bagien... 3. Mówię: Daj mi wójcie samolot i proszek, Jożina Ci dostarczę, nie widzę w tym żadnego problemu Wójt mi wyszedł na rękę, rano wzniosłem się (w przestworza), Na Jożina z bagien proszek z samolotu pięknie opadł. REF: Józek z bagien jest już cały biały, Józek z bagien z moczarów ucieka, Józek z bagien dostał się na kamień, Józek z bagien, tu jest już jego koniec! Dorwałem Józka, już go trzymam, Dobra każda kasa, sprzedam go do ZOO. ENGLISH: 1. I drive Skoda 100 to camp here on Orawa So I hurry, take a risk - go through Morawa The monster lives there, comes out of the swamp Eats mostly Prague citizen, its name is Jozin (Joseph) Chorus: Jozin from the swamp creeps through swamp Jozin from the swamp closes to the village Jozin from the swamp sharpens its teeth Jozin from the swamp bites, strangles To defend <b>...</b>
jozin
bazin
józef
józek
jozek
bagien
jozef
banjo
band
czeskie
disko
disco