
Wracamy do wstrząsającej tragedii w Suwałkach. Policja ustala tożsamość osoby, której zwłoki znaleziono w spalonym wagonie. Ciało jest w takim stanie, że trudno ustalić, czy denat to kobieta, czy mężczyzna. Przypomnijmy, że pożar wybuchł w nocy z soboty na niedzielę. Na miejscu strażacy znaleźli nadpalone zwłoki. Jak powiedziała Radiu 5 Edyta Kimera, rzecznik prasowy suwalskiej policji, funkcjonariusze ustalają kim była zmarła osoba. Wiadomo, że w nieużywanym od lat wagonie, w którym wybuchł pożar, koczowali bezdomni. Wnętrze było ocieplone szmatami. W środku stał prymitywny piec z wyprowadzonym przez dach przewodem kominowym. Ciało znaleziono pod ścianką działową, która w trakcie pożaru zawaliła się. Strażacy podejrzewają, że tuż przed śmiercią osoba próbowała uciec. Informacja o tragedii wstrząsnęła bezdomnymi i załogą miejscowej noclegowni. - Podejrzewamy, że denat to znany nam 46-letni mężczyzna, który wcześniej wielokrotnie trafiał do Izby Wytrzeźwień - mówi Józef Wierzbiński, dyrektor jednostki. Dyrektor jak i sami bezdomni twierdzą, że zmarły mógł uniknąć śmierci. Nie musiał spać w wagonie. Wystarczyło, że przyszedłby do noclegowni, gdzie dostałby łóżko i ciepły posiłek. Jest jednak jeden warunek. W noclegowni nie można pić alkoholu. Nie wszyscy bezdomni chcą się temu podporządkować i rezygnują z bezpiecznego miejsca. Dodajmy, że na zewnątrz jak iw środku spalonego wagonu można znaleźć sporo butelek po denaturacie. Załoga Izby Wytrzeźwień zna wiele miejsc, gdzie <b>...</b>
Zwłoki
są
strasznym
stanie
Radio5
radio5.com.pl
radio5.tv
bayerfm
bayermedia