
Michał Urbaniak grający i Adam Ostrowski rapujący - czyli kołyszący hip hop :) jazzowego końcówka koncertu :) BÓG STWORZYŁ MUZYKĘ Jako młody chłopak skrzypek - wirtuoz, grałem recitale i koncerty z orkiestrami w filharmoniach. Brałem udział w konkursach dla dorosłych i dostałem stypendium w Moskwie, u słynnego Davida Ojstracha. W tym samym czasie zakochałem się na śmierć i życie w amerykańskim jazzie i amerykańskiej kulturze. Miałem dwa muzyczne życia: Dr Jackyl był solidnym uczniem w liceum muzycznym i grał na skrzypcach 100%-ową muzykę klasyczną do godz. 16.00. a później pojawiał się Mr.Hyde w jazzowym klubie "Siódemki" i grał 100%-y jazz na saksofonie.Wtedy nie chciałem absolutnie łączyć skrzypiec z jazzem. Marzyłem o tym, aby pogodzić w swoim życiu obie muzyki. Chciałem być najlepszym skrzypkiem klasycznym i najlepszym saksofonistą jazzowym. Marzyłem o koncertach, w których w jednej części wystąpię z moim klasycznym kwartetem smyczkowym aw drugiej z moim kwartetem jazzowym, grając na saksofonie. Życie jednak pokazało inaczej. Skrzypce zostały w szafie. Zacząłem grać i podróżować po świecie jako młody saksofonista. Zamieszkałem w końcu w wymarzonym Nowym Yorku. Dotrzymałem obietnicy danej Mamie, że nie pojadę do Moskwy, tylko właśnie tam. Do skrzypiec powróciłem po ośmiu latach, tylko z konieczności zdrowotnych. Nie mogłem już grać na saksofonie pełną parą, musiałem, więc wyjąć skrzypce z szafy i mozolnie zacząć je uczyć grac jazz tak, jak to potrafi robić saksofon <b>...</b>
live concert
live music
Michał
Urbaniak
Adam
Ostrowski
OSTR
jazz
hiphop
rap
kamilakrystyna