
Dnia pewnego (za Gierka) ktoś mi ukradł cukierka. Wielka była to strata, bo go niosłem dla brata. Miał być na urodziny ode mnie i rodziny.(2x) Ref. A to bzdura, bzdura jak mało która. Bzdura, bzdura jak mało która. [A to] bzdura, bzdura jak mało która. [A to] bzdura, bzdura jak mało która. Brat niski był od małości i chudy - same kości. Ucieszyłby się na pewno, bo suchy był jak drewno i nogi go bolały, i cały był zdrewniały.(2x) Ref. A to bzdura, bzdura jak mało która. Bzdura, bzdura jak mało która. [A to] bzdura, bzdura jak mało która. [A to] bzdura, bzdura jak mało która. Może by trochę przytył i wreszcie byłby syty, a tak to i nie, i nie był krzepki, i nie miał piątej klepki. Pracował w hucie na zmiany i często był pijany;(2x) przypadkiem rzucił pracę i wylądował w pace. A wszystko z mojego powodu, no bo cuksa stracił za młodu.(2x)
Czesław
Śpiewa
Kradzież
cukierka
mozil
Andro
1994