Ceny leków: Czy rząd koalicji PO-PSL jest po stronie pacjentów, czy korporacji? (cz. 1)

"Zmiany, które wprowadza projekt nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne są niestety antykonkurencyjne i antykonsumenckie. Takim rozwiązaniem jest przede wszystkim propozycja sztywnych cen. Dzisiaj te ceny mają charakter maksymalny - mówię o lekach refundowanych. Warunki ceny maksymalnej są najkorzystniejsze dla konsumenta, bo jednocześnie określają maksymalny pułap ceny i dozwala na konkurencję cenową PONIŻEJ tego pułapu. Cena sztywna nie stwarza już tej możliwości. Godzi to w warunki ekonomiczne społeczeństwa, pośrednio godząc w jego warunki zdrowotne, bo nie wszyscy będą w stanie kupić leki po cenie urzędowej. Powód wprowadzenia ceny sztywnej nie do końca znajduje uzasadnienie w projekcie nowelizacji!" - mówi dr Cezary Banasiński, były prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Proponowane zmiany nie są, moim zdaniem, uzasadnione żadnymi wymogami dostosowania prawa farmaceutycznego do prawa Unii Europejskiej. Wręcz przeciwnie: w tej chwili Komisja Europejska prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawach: włoskiej, hiszpańskiej czy austriackiej, gdzie są dyskutowane bardzo podobne rozwiązania do tych, które zamierza wprowadzić polski ustawodawca. Uważa, że polskie rozwiązania idą nawet dalej w zakresie usztywniania rynku czy też "cementowania" go, mówiąc kolokwialnie, i ingerowania w swobodę działalności gospodarczej. Myślę, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że gdyby te przepisy weszły w życie, to za niedługi czas mogą zostać zaskarżone do trybunały <b>...</b>
TVASME CAS Centrum Adama Smitha Krzysztof Pawlak prawica Michalkiewicz UE ZSRE Tusk pis Kaczyński PO prawo farmaceutyczne nowelizacja asmeredakcja









































