"OGIEŃ" mjr.Józef Kuraś (" A potem nazwali go bandytą " reż.G.Królikiewicz 2002r.)

Józef Kuraś - pseudonim "Ogień"(1915-1947), bo o nim jest ten film, pochodzi z góralskiego silnego rodu. Urodził się i mieszkał w Waksmundzie. W latach 1943 - 1947 stał się promienistą, a potem posępną legendą Tatr. Ten "Król Podhala" pojawił się z cierpień i osobistego odwetu wobec hitlerowców; z niepojętych dzisiaj dla nas archaicznych odruchów instynktu wolności i osłupiającego sąsiedztwa dobra ze złem: patosu miłości do swoich, do Tatr oraz z nienawiści wobec rywali do władzy; z wierności sobie i ze zdrady AK-owskiej przysięgi; z kariery UB-owskiej iz pochodu w Tatry, żeby walczyć o swoje z komunistyczną władzą... Ofiara? Oprawca? Fenomen? Ocenzurowany: od śmierci w roku 1947, aż po dzisiejszy dzień. Dziś na słowo "Ogień" niektórzy akowcy odwracają głowy ze wzgardą, UB-owcy spluwają, sąsiedzi i krewniacy milczą uparcie, a dawni podkomendni opowiadają mit kończący się rytualnie którąś z pieśni o "Ogniu"... Pogrzebu "Ogień" nie miał, ciała nie wydano rodzinie. Podhale go nie ma...io to komunistom chodziło... Do dziś nie jest znane miejsce pochówku mjr. „Ognia"... Czasem tylko stare góralki śpiewają tragiczne epitafium: nad tęskniącym, ale zagubionym człowiekiem, który kiedyś postawił - swoim zwichrzonym życiem - tyle nie rozstrzygniętych pytań... Pytań kłopotliwych do dziś... Czy ustaną? Być może dopiero śmierć tych skłóconych ze sobą ludzi jednego pokolenia uspokoi Podhale, które w tym filmie jest metaforą całej Polski... A jeśli zapyta mnie ktoś o mjr.Kurasia "Ognia <b>...</b>
niezłomny major Józef Kuraś Ogień partyzant Podhala Waksmund Ogniowcy leśni Konfederacja Tatrzańska podhale ogniu partyzanckie odziały partyzanci Nowy Targ katownia WUBP UB KBW bezpieka stalinowska NKWD Bogu QC











































