
Myślałem o niej, myślałem o sobie Myślałem o nas, co by wyszło z naszego związku Otworzyłem oczy, taa, to był tylko sen Więc wracam, do codziennej normalności Pragnę, że ona powróci. O tym nie wie nikt Dotarło do mnie , że to był tylko sen Byłem na samym szczycie, i jak by to powiedzieć spadłem na same dno Między innymi przez to ,że znalazła sobie innego Przysięgam, nie mogę żyć, z myślą, że ktoś inny ma mają ukochaną Ale już nie jesteś obok, kochana nie mogę się zdecydować Czy powinienem dać sobie już spokój, czy może zacząć działać Bo wciąż czuje, że może nam jeszcze wyjść Widzę jej śliczną twarz i wplatające własne palce w jej włosy Moja ukochana, moje życie, moja maleńka, moja żono Ona mnie zostawiła, nie mogę się z tym pogodzić Bo wiem, że to po prostu nie jest fair Myślałem o niej, myślałem o sobie Myślałem o nas, co by wyszło z naszego związku Otwarłem oczy, taa, to był tylko sen Więc wracam, do codziennej normalności Pragnę, że ona powróci. O tym nie wie nikt Dotarło do mnie , że to był tylko sen Kiedy znowu zostałem samotnym strzelcem , przysięgam, że co się obróciłem widziałem jej twarz Próbowałem się przemóc, by na nią nie patrzeć Ale miałem cichą nadzieję, że ona to zauważy, że jest wszystkim czego mi brakuję O tak bardzo tęsknie za nią, kiedy w końcu się nauczę Zaniedbywałem nasz związek, i coś czuję,że teraz będę musiał za to zapłacić Teraz jestem na dyskotece, myśląc cały czas o niej Hej, tak prosto było się w niej zakochać, moment ale chyba moja miłość nie <b>...</b>
Nelly