
Kawałek z płyty 'Nic dziwnego' (2004) 1. Jechałem wśród innych jak każdy inny Taki w ten dzień Autobusem o kolorystyce prostej Jeno biel i czerwień Stary Ikarus z długoletnią historią Z oknami, w których brak szyb ktoś zamaskował folią Miejsc 69, pasażerów 312 Doprawdy nie wiem jakim cudem taki tłum wlazł tu Ja-grzecznie w środku tej zbieraniny chorej Stałem i kurczowo trzymałem się za poręcz Przez okno było widać Choć brud widok nieco przyćmił 10 innych autobusów o podobnej kondycji Choć nadwozia w innych kolorach, To na tych bezdrożach koła Skrzętnie, toczyły się wszystkim w równym tempie A co gorsza można głową w mur bić Ale to równe tempo było tempem żółwim Pasażerów wkurwił najwidoczniej taki pośpiech Bo najodważniejszy z nich Do kierowcy podszedł i rzekł Panie, pasażerowie chcą wiedzieć Co jest grane, że tak powolutku pan jedziesz? Wiesz pan, ja jeszcze po dobroci Ale zaraz będzie tu Ogniem i Mieczem Więc co się pan tak strasznie wleczesz? Kierowca nie spodziewał się takich odwiedzin Lecz po dłuższym milczeniu, raczył udzielić odpowiedzi Którą przytoczę w drugiej zwrotce bo przedtem Cały autobus śpiewał refren Ref. Nie pamięta nikt dokąd Ale pasażerów ogół Chciałby żeby szybciej jechał ten autobus choć Żeby zwolnić niektórzy mają pokusę a Wszyscy jedziemy tym samym autobusem x2 2 Panie pasażer, wiem że osiągi mamy mało ambitne Ale ja tym rzęchem tu więcej nie wytnę Pytający posmutniał, lecz ożywił się kierowca Ale, ale, słuchaj tu panie kochany jest opcja Po <b>...</b>
rap
hip
hop
polish
łona
nic
dziwnego
dokąd
to
2004