
- Ale panowie do kogo? - W czym wam moge pomóc chłopaki? - W spuszczeniu sobie wpierdolu. - A. To dobre jest. - Człowieku, złamałeś mi nos. - Dziki nas przysyła. Podobno narzeczona Cię rzuciła. - Nakryła mnie z inną dupeczką, ale wybaczy mi. - Wszystko w porządku? - Pan ładny się zepsuł. - Przynieś mi waty czy coś. - Powiedz dzikiemu, że zbieram dla niego kase. - Dziki to nie jest albańczyk żebyś coś dla niego zbierał. Przyniesiesz pieniądze w zębach i przeprosisz, że musiał tyle czekać. Masz na to miesiąc. - Miesiąc? - Słuchaj, Dziki chce Ci dać jeszcze jedną szansę. Hajtniesz się z jej siostrą. - Co? Z Dominiką? Chyba was pogięło. Nie mogę się ożenić z takim bazylem. - Nie masz wyboru Brylant. - W Highlifie umieścili mnie na liście pięciu najlepszych partii w Warszawie. Wiesz co to oznacza? - Że golisz nogi? - Bardzo śmieszne. Jak mnie kumple z nią zobaczą, albo ktoś zrobi nam zdjęcie... - A jak zobaczą twoje zwłoki w 997, na jakim świecie ty żyjesz? To nie jest konkurs piękności, tu chodzi o twój tyłek. I jeszcze jedno, żeby przyszła narzeczona Cię z kimś nie nakryła, masz szlaban na wszystkie dupy do odwołania. - Jaki szlaban? Ja mam aktualnie cztery narzeczone. - Żadnych panienek. Rozumiemy się? - Ta - Przecież to dla twojego dobra. Szczęka idziemy. - Do widzenia. - A ty kurwa kim jesteś? - Ja jestem reżyserem kina akcji. - Ahaa.. - Może być tampax? - Aua! A boli! - Ma boleć. Cztery narzeczone. A ja którą jestem? Trzecią, czwartą? - Tamte cztery nic dla mnie nie znaczą..
poranek
kojota
monopool94
dziki
nas
przysyła
albańczyk
tampax
szczęka
pan
ładny
się
zepsuł
bazyl