
Piszę do Pana, bo mi żal, Normalnie żal, Śmieszna sprawa, jak by nie było... Więc, proszę Pana, to był bal, Szkolny bal, No i tam się to właśnie zdarzyło. Piszę do Pana, bo mi wstyd, Normalnie wstyd, Że poszedłem tam wtedy na podryw, A dziś wiem dobrze, że już nikt, Normalnie nikt, Nie ma takich drugich oczu modrych, jak ta mała z jedenastej B... Strasznie mnie głupio, strasznie mnie źle, Śmieszna historia, nie? Popadłem w jakiś nerwowy stan, Co robić, powiedz mi Pan? Tak chciałbym ją za rękę wziąć, Normalnie wziąć I powiedzieć krótko i czule, Że to po prostu był mój błąd, Normalnie błąd, Że przepraszam ją, iw ogóle... Ja nadałem do niej parę takich pocztówek dźwiękowych, nagrałem tam własnym tekstem: "Przebacz mnie, mała..." Na nic. Panu też chciałem to wszystko przesłać, ale pomyślałem: oczytany redaktor, zrozumie. Bo w ogóle to Pan wie, dlaczego ja do Pana piszę...? Piszę do Pana, bo mi żal, Normalnie żal, A przede mną widoki marne, Pamiętam tylko tamten bal - Szkolny bal! I jej oczy niebiesko- czarne... Piszę do Pana, bo mi wstyd, Normalnie wstyd, Że jej w kok wbiłem dwie rurki z kremem, niby taki żart miał być, tak? Za rękę mnie nie złapał nikt, Normalnie nikt, Chodzę smutny, jęcząc jak ten Niemen, taki solysta... Nawet alpagi nie chce mnie się! Śmieszna historia, nie? Popadłem w jakiś nerwowy trans, Jestem już całkiem bez szans! Więc teraz chyba tylko Pan, Normalnie - Pan, Powie mi, jak ten kłopot mieć z głowy, Jak zlikwidować cały ten Fatalny stan? - pyta Żorżyk <b>...</b>
Wojciech
Młynarski
Żorżyk
gitarzysta
basowy
absolutnie
fara
rararira
ziomekjakzloto