
nowy kawalek z plyty "na serio" Raz, dwa, raz, dwa, raz, dwa, to coś więcej niż rap, Pih, Peja, zbyt dużo bólu... To kawałek o cierpieniu, moi ludzie znają ból, Zamiast celebrować cud, z swych narodzin robią gnój, Pogubili się w tym życiu, które dało im popalić, Ja też należę do nich, bo zdarzyło się nawalić, Tu się nie ma czego chwalić, nie ma komu się żalić, Zbyt dużo bólu w czasach pierwszych nielegali, Jeszcze wcześniej za dzieciaka, nie chcę już tego pamiętać, Każde spierdolone święta, awantury, cały w nerwach, Jak pomóc sobie przetrwać w tak złych okolicznościach, Możesz po tym nas poznać, wychowani na przykrościach Życia codziennego, ja innego nie pamiętam I tak nieźle funkcjonuję, chociaż jestem aspołeczniak, Ten co wiele cierpiał, nie potrafi tego zrzucić, Bo balast jest zbyt ciężki, łatwo można się wkurzyć, Ty nie musisz się w to wczuwać, jeśli miałeś fajny dom, Kiedyś spytam Cię co znaczy mieć spokojne dzieciństwo. Zbyt dużo bólu, nienawiści, znieczulicy, Zbyt dużo bliźnich naznaczonych przez blizny, Zbyt wielu bliskich, których tracisz w życiu szybkim, Zbyt duże czystki, już się gubię w tym wszystkim. Zbyt dużo bólu, nienawiści, znieczulicy, Zbyt dużo bliźnich naznaczonych przez blizny, Zbyt wielu bliskich, których tracisz w życiu szybkim, Zbyt duże czystki, już się gubię w tym wszystkim. Skąd u mnie ta wrażliwość ponad w miarę skoro strapię, O prawie każdą bzdurę, jak służbista gram na apel, Zapanować nie potrafię nad swoimi emocjami, Szybko się wkurwiam i <b>...</b>
peja
rychu
solufka
nowa
plyta
2009
Krypton
LBN