
Kto ty jesteś, człowieku? Kto ty jesteś, człowieku? Zbrodniarz, czy bohater? Ty, którego do czynu Wychowała noc Oto starca i dziecka W ręku dzierżysz los I twarz twoja zakryta Jak Golem nad światem Czy obrócisz w popioły Miasto czy ojczyznę? Stój! Zadrżyj w sercu swoim Nie umywaj rąk Nie oddawaj wyroku Niespełnionym dziejom Twoja jest waga I twój jest miecz Ty ponad ludzką troską Gniewem i nadzieją Ocalasz albo gubisz Pospolitą rzecz Ty jesteś dobry iw gronie rodziny pieściłeś nieraz blask dziecinnych głów Ale jeżeli przeklnie Ciebie milion rodzin, biada co pozostanie z Twoich dobrych dni co pozostanie z Twoich krzepkich mów. Ciemność nadchodzi... Gwarne miasta i pola Kopalnie, okręty Na twojej dłoni ludzkiej Jakże ludzkiej Patrz: linia twego życia Tędy będzie szła Trzykroć błogosławiony Po trzykroć przeklęty Władco dobra lub zła Władco dobra, albo władco zła
Czesław
Śpiewa
Miłosza
Do
Polityka
Miłosz
Mozil
najnowsza
płyta
2011
poezja
śpiewana