
Indie - Tybetańczycy - Karmapa bez zarzutów IAR - Świat 17 Lut 2011, 6:52 17.02.2011 (IAR) - Przedstawiciele resortu spraw wewnętrznych Indii potwierdzili, że XVII Karmapa, jeden z najważniejszych przywódców religijnych buddyzmu tybetańskiego, nie jest chińskim szpiegiem. Karmapa od dziesiąciu lat przebywa na wychodźstwie w Indiach, a odnalezienie w jego klasztorze znacznych sum pieniędzy, w tym chińskich juanów, zapoczątkowało spekaluacje, iż może on mieć niejasne kontakty z Pekinem. Informacje pochodzące z ministerstwa spraw wewnętrznych Indii wskazują, że władze oczyściły XVII Karmapę z podejrzeń o współpracę z Chinami. Jednocześnie potwierdziły, iż pieniądze odnalezione w klasztorze Karmapy pochodzą z ofiar przekazywanych duchownemu przez buddystów z całego świata. Przedstawiciele Karmapy już w chwili odnalezienia tych pieniędzy informowali, że właśnie darowizny są źródłem ich pochodzenia. "Ci wierni, którzy przybywają do Dharamsali z różnych krajów składają Karmapie ofiary." - wyjaśniał rzecznik Karmapy, Karma Topden. Podkreślał, jak życzliwy Indiom jest tybetański duchowny. "On jest bardzo wdzięczny władzom i społeczeństwu Indii za przyznanie mu statusu uchodźcy. Nigdy i niczego nie zrobił przeciw interesom Indii." Władze indyjskie oczyszczając Karmapę z zarzutów zaleciły jednocześnie jego współpracownikom przestrzeganie indyjskiego prawa dewizowego, które mogło zostać przez nich naruszone. Informacyjna Agencja Radiowa(IAR) Krzysztof Renik, New Delhi
Karmapa
Tybet
Indie
Dharamsala
Dalajlama