
Tych wariatów łączy jedna rzecz (jedna rzecz) ciężki bit i bardzo ciężki tekst (ciężki tekst) cały czas twardo, jakby nie było jutra (nie) słabych MC's obdzieram ze skory z futra (właśnie tak) cały czas do ryja leje się wódka (prosto w ryj) a życiowa droga przecież taka krotka (właśnie tak) cały czas w ryju pali się skręt (tak) patrząc na to podrabiane kurwy dobrze wiem, ze oprócz czapek i napisów na ciuchach nie maja w sobie rapowego ducha, tak dlatego skrucha nie poleje się jucha reprezentuje styl (tak) białego kruka (tak!) Moja historia zaczęła się nie tak dawno już zapracowałem by być kojarzonym z prawda moje wersy to sto procent jestem ja pod wszystkim co robię, podpisuje Macca Squad uknułem plan, niszczę za młodych lat gdy nikt nie wierzył we mnie i nie widział żadnych szans nauczyciele patrzyli na mnie z pogarda lekcje ze mną zaczynali z podniesiona garda to źle ten los twierdził, ze mam tutaj być dal mi głos po to, żebym zrobił syf zadaje cios, bo nie mogę nie robić nic o mały włos otarłem się o śmierć, ale to nic nie zawaham się, mowie co jest grane jestem tym chamem co robi remanent nie dopada mnie rutyna, nie wpadam w panikę (ej) dalej trzymam fason i wciąż jestem zawodnikiem. Podpisałem cyrograf z diabłem od zaraz jak przyszło co do czego, wyjebałem mu wala, tak to moja krew i moje łzy, dla przyjaciół dobry dla przeciwników zły ja nie rymuje co czeka mnie za rogiem bo jesteśmy różni, tak jak woda i ogień pod czas gdy, przyjemniaczki nagrywają smuty ja nie idę <b>...</b>
macca
squad
rap
zdaje
klam
zajebiste
MCC
Qwertusiek