
4 marca około godziny 16 zapalił się budynek przy ulicy Głogowskiej w Górze. Trwają prace nad ustaleniem przyczyny wybuchu ognia. Do pożaru doszło w niskim budynku szeregowym przy ulicy Głogowskiej 21, w którym mieszkają trzy osoby: 83 - letnie kobieta, 53 - letni mężczyzna i jego 50 - letnia żona. W tym czasie lokatorów nie było w mieszkaniu. Najstarsza mieszkanka po otrzymania wiadomości o pożarze w jej domu poczuła się źle. Zaopiekowało się nią górowskie ratownictwo medyczne. Po zgłoszeniu wydostającego się z poddasza dymu strażacy zareagowali błyskawicznie. Na miejscu pracowało ich kilkudziesięciu. Pojawiły się też jednostki Gminnej Ochotniczej Straży Pożarnej m.in. ze Starej Góry. Na miejscu zdarzenia obecna była też burmistrz Góry Irena Krzyszkiewicz, która od razu zapewniła pomoc dla poszkodowanych. Gmina zapewni tym osobą mieszkanie do czasu remontu ich domu. Wraz z Ireną Krzyszkiewicz pojawił się cały gminny sztab reagowania kryzysowego - dyrektorka OPS w Górze wraz z pracownikami oraz przedstawiciele gminnego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Na polecenie szefowej gminy do akcji ratowniczej dołączyli pracownicy spółki komunalnej "Tekom" w Górze, którzy pomogli strażakom z odblokowaniem hydrantów. Gmina wysłała też ciągnik z przyczepą, aby sprzątnąć gruz z jezdni. Obecna była też gminna służba drogowa, która zabezpiecza teren. Przez całą noc spalonego budynku będą pilnować strażacy ochotnicy - zmieniając wartę co 2 godziny. Jak mówi burmistrz Irena Krzyszkiewicz <b>...</b>
Pożar
Krzyszkiewicz Irena
burmistrz Góry
straż w górze
policja w górze
ochotnicza straż pożarna
stara góra
wybuch gazu
góra śląska
nowa strażnica w górze