
Białostockich bloków styl co łamie karki Krzyk studyjnej beki, wschodnia sztuka walki Wschodnie bicie serca, spite, flow morderca Stajemy na podium, w czasach gdy reszta poległa Mamy to w żyłach, we krwi, w genach Zaszczepione w DNA surowe pióro podziemia Ja i ta scena jak QPMWA The Chronic, Dr.Dre ósmy cud Opus Dei Wokół fair-play ball, w ogniu ten plan dojrzał Fama Familia F do A w całym kraju pożar A poza tym dusze wojownika noszę w sobie Mikrofon to mój miecz, a ta płyta to mój kodeks Werset na lini discipline, zrobię fatality Jak w Mortal Kombat lub Kumite w Kyokushin Jeden, drugi zamach, powietrze przecina katana Siedzę w rapie w karate Oyama to Familia Fama Panorama, dość katorg Nie wchodzi w rachubę support, na karku Nunchaku Ej, tego nie uczy Koran, jak będzie trzeba To jak w Muay Thai użyję łokci i kolan W mieście trwam, treść jest tam, stres i gra Tu na rejonach, no bo to ma ziomal nieść się z bram Znieść ten chłam, na to koncesję mam Wywieram na pionierach presję sam W tym interes jest, pcham klasyki jak na bity premiera KRS-One Pożeram teraz ten chłam, a na sterach ten sam To nie komera bo nie zżera mnie pazera Sram na to, dobry rap nie umiera Mam za to certyfikat fanatyka treści To dzika liryka, technika co połyka leszczy Klasyka w głośnikach, w statystykach się nie mieści Ekipa na bitach zawita na feat.'ach u reszty To Białystok (co) tu każdy jest zdobywcą Jak Jingis Han gdy chlamy wódę czystą z bram Wciąż nowiny, gdzie gliny kogo czyszczą Taki stan u nas <b>...</b>
fabula
fama
familia
wschodnia
sztuka
walki
kadafiii