
Zrobiłem tę muzykę myśląc przede wszystkim o młodych „metalach", którzy wierzą i kochają Boga. Wielu twierdzi, że muzyka z pogranicza metalu nie może być „chrześcijańska", gdyż są to zgoła diaboliczne dźwięki i nie sposób nimi chwalić Boga. To co oddala od Boga to grzech i zła wola a nie dźwięki. Nie muzyka sama w sobie skłania do złego, ale kultura i mentalność w której jest osadzona. To nie znaczy jednak, że tego typu mentalność musi jej towarzyszyć. Zmienił to już w dużej mierze zespół 2TM2,3. Zgadzam się z tym, że można taki czy inny rodzaj muzyki łatwiej wykorzystać do złych do celów (np. metal, techno). Faktycznie muzyka metalowa jest często wykorzystywana przez ludzi oddających kult złemu duchowi (liczba zespołów satanistycznych, którzy grają metal jest bardzo wysoka), ale to nie znaczy, że tak musi być. To jest możliwe, aby i ten rodzaj muzyki był wykorzystany również do dobrych celów, do przekazywania wartości chrześcijańskich. Bo jeśliby się trzymać teorii, że konkretna muzyka jest z natury stworzona do dobra a inna do zła, to sataniści nie powinniby używać muzyki organowej, gdyż jest to instrument kościelny, stworzony na chwalenie Boga. Jednakże, im to najwyraźniej nie przeszkadza i używają również muzyki organowej do tworzenia muzyki satanistycznej. I znów „zło" okazało się bystrzejsze od synów światłości. Wielu twierdzi, że metal pobudza do agresji. To prawda, że metal pobudza i podnosi adrenalinę, bo jest dynamiczny. Mecze piłki nożnej również podnoszą <b>...</b>
Jakub
Waszkowiak
Siła
Miłość
muzyka
new
metal
czad
speed
death
chrześcijanin
power
love
Bóg
God
metalowa
guitar
thrash metal
rock guitar
death metal
music
metal rock
grunge rock
theme music
heavy
heavy metal
Slayer
Jesus
Christ
brutal
trash
Metallica
metal chrześcijański
satanizm
o.
father
priest
wajehi